wtorek, 30 czerwca 2009

Dlaczego warto uprawiać rośliny sadownicze? Poznaj 3 ważne powody!


autorem artykułu jest Rafał Okułowicz




Niniejszy tekst jest przeznaczony dla wszystkich osób, które zastanawiają się:



Czy warto spróbować uprawy drzew i krzewów owocowych na własnej działce lub w przydomowym ogrodzie?




Jeżeli masz taki dylemat, to mam nadzieję, że lektura poniższego tekstu pomoże rozwiać Twoje wątpliwości. Jeżeli już od dawna planujesz założenie małego sadu w Twoim ogrodzie, tylko tak jakoś dotąd się nie składało i Twój sad pozostał tylko dobrym pomysłem, to mam nadzieję, że ten tekst umotywuje Cię wreszcie do działania!



Oto 3 ważne powody, dla których warto mieć owoce z własnej uprawy:



1. Owoce z własnej działki są zdrowsze


Prowadząc samodzielną uprawę drzew i krzewów owocowych, możesz uzyskać znacznie zdrowsze owoce, niż te kupowane w sklepach. Wpływają na to dwa czynniki.



Po pierwsze - w uprawach towarowych do walki z chorobami i szkodnikami roślin sadowniczych wykorzystuje się szkodliwe dla naszego otoczenia i dla nas samych fungicydy i pestycydy. Jest to konieczne, gdyż duża liczba drzew lub krzewów owocowych tego samego gatunku posadzona na małej powierzchni sprzyja rozwojowi ich chorób i szkodników. W niektórych produkcyjnych sadach jabłoniowych, przeciwko tylko jednej chorobie jabłoni - parchowi, wykonuje się aż kilkanaście oprysków rocznie!



Dlaczego w produkcji sadowniczej używa się tak wiele chemicznych środków ochrony roślin, chociaż nie pozostaje to bez wpływu na nasze zdrowie? No cóż... Dla producenta liczy się przede wszystkim zysk. Aby zarobić musi uzyskać duży plon a owoce muszą ładnie wyglądać. Wtedy uzyska za nie dobrą cenę. Ty przecież też robiąc zakupy oceniasz owoce po wyglądzie. Jednak tego, czy te owoce są zdrowe i bogate w składniki odżywcze, samodzielnie nie sprawdzisz...



Pewne jest jedno: samodzielnie uprawiając rośliny sadownicze to Ty decydujesz kiedy i ile środków ochrony roślin zastosować. Możesz zmniejszyć potrzebę stosowania środków chemicznych poprzez właściwą pielęgnację uprawianych roślin, wybór do uprawy gatunków i odmian odpornych lub tolerancyjnych na najczęściej występujące choroby oraz stosować niechemiczne środki ochrony roślin, oparte na naturalnych składnikach



Kolejnym czynnikiem obniżającym wartość odżywczą owoców dostępnych w handlu, jest bardzo intensywne wykorzystanie gleby i stosowanie nawozów sztucznych zawierających wyłącznie azot, fosfor i potas.



W efekcie takiej uprawy otrzymujemy owoce znacznie uboższe w składniki odżywcze - witaminy i minerały. Ale Ty uprawiając rośliny sadownicze we własnym ogrodzie możesz temu zaradzić stosując naturalne metody uprawy gleby. Możesz dostarczać do gleby wszystkie potrzebne składniki poprzez zastosowanie nawozów organicznych (kompost uzyskiwany z resztek roślinnych i obornik) oraz wysiewając rośliny na nawóz zielony. W uprawach produkcyjnych to się nie opłaca. Ale Tobie się opłaci - dzięki temu otrzymasz zdrowszą żywność dla Ciebie i Twojej rodziny, a przecież Wasze zdrowie jest bezcenne!



2. Owoce z własnej działki są smaczniejsze




Po raz kolejny miałem okazję przekonać się o tym tego lata, kiedy spróbowałem truskawek z ogródka mojej mamy. Świeże owoce, zerwane prosto z krzaczka były wyśmienite i nijak nie przypominały w smaku tych kupowanych w sklepach.



Jak to możliwe? Z tych samych powodów, z jakich owoce tracą na wartości odżywczej. Utrata witamin i minerałów idzie w parze z utratą dobrego smaku. Poza tym owoce wielu gatunków, przeznaczone do sprzedaży, są z reguły zbierane jeszcze zanim dojrzeją. Gdyby zbierano je w pełni dojrzałości, nie przetrwały by transportu i uległy zniszczeniu, zanim dotarły by na sklepowe półki. Tak więc owoce dojrzewają w magazynach i na sklepowych półkach. Ale w tym czasie nie czerpią już z rośliny substancji odżywczych. Stają się miękkie i nabierają tzw. dojrzałości spożywczej ale czy nabierają smaku? Nie sądzę...



Jeżeli chcesz poznać smak "prawdziwych" jabłek i gruszek, koniecznie spróbuj samodzielnej uprawy tych drzew owocowych. Wtedy zobaczysz jak smakują tuż po zerwaniu ich z drzewa. Oczywiście do uprawy wybierz te owoce, które lubisz.



3. Owoce z własnej działki są tańsze




Czy nie wydaje Ci się, że owoce w sklepach są z roku na rok coraz droższe? Na problem ten już w 2004 roku zwrócili uwagę redaktorzy Działkowca (Nr specjalny 'Owocowy Ogród'). Spodziewano się wówczas wzrostu cen owoców po naszym wejściu do Unii Europejskiej. W krajach 'starej' UE owoce były znacznie droższe niż w Polsce i było jasne, że ceny owoców na naszym rynku będą rosnąć dążąc do poziomu porównywalnego z cenami w innych krajach UE.



Uprawiając drzewa i krzewy owocowe możesz uzyskać owoce znacznie taniej (choć nie w każdym przypadku). Wynika to min. z możliwości ograniczenia stosowania drogich środków chemicznej ochrony roślin, które w uprawach produkcyjnych są stosowane w dużych ilościach. Możesz też zaoszczędzić na nawozach, wzbogacając glebę przede wszystkim kompostem pozyskanym z resztek roślinnych z własnej działki. W pewnym stopniu taka uprawa może być zatem 'samowystarczalna'.



Na koniec można pomyśleć o najprzyjemniejszym. Aby uzyskać własne plony, trzeba wprawdzie włożyć w to sporo pracy, doglądać drzew i krzewów przez cały rok, wykonywać wszystkie prace pielęgnacyjne. Ale ile satysfakcji da Ci możliwość skosztowania smacznych i zdrowych owoców z własnej uprawy!



Mam nadzieję, że teraz nie masz już wątpliwości, że warto samodzielnie uprawiać drzewa i krzewy owocowe we własnym ogrodzie. A zatem... do dzieła! Zobacz: Jak założyć sad - poradnik dla początkujących






--

Rafał Okułowicz jest twórcą poradnika Ogrody oraz Domy i Mieszkania.




Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

poniedziałek, 29 czerwca 2009

Przydomowe ogrody - wybierz styl swojego ogrodu

Autor: bogmah.

Przydomowe ogrody - wybierz styl swojego ogrodu
Najpopularniejszy jest styl ogrodu o naturalnym wyglądzie, o układzie nieregularnym. Istnieje jednak wiele innych stylów, spośród których możemy wybierać.


Kolejnym stylem jest styl japoński, którego charakteryzuje mały krajobraz z zagrabionymi powierzchniami wysypanymi tłuczniem, z otoczakami, wodą z mostkiem, japońskimi wyrobami kamionkowymi, krzewami i bonsai, nieruchomosci bez trawników.

Ogród regularny posiada układ symetryczny, prostokątne kształty, regularne elementy strukturalne takie jak pergole, widoki z prostymi ścieżkami obramowanymi łukami, prowadzące do odległych punktów ogniskowych.

Innym stylem jest ogród wiejski. Wiejskie ogrody są czymś co możemy uzyskać, gdziekolwiek mieszkamy i niezależnie od wielkości działki. To ogród pełen tradycyjnych, rodzimych kwiatów, do których dostęp umożliwiają - niemal niewidocznie - kręte ścieżki. Róże i powojniki na wszystkich murach. Naprawdę powinien być bez trawnika.

Ogród architektoniczny to ogród mały z elementami budowlanymi o wyraźnych kształtach takich jak nawierzchnie z płyt, murowane z cegieł pojemniki na rośliny, basen o regularnym kształcie. Posiada mało roślin o okazałych liściach.
Ogród leśno-naturalistyczny obsadzony jest drzewami liściastymi z podsadzonymi różanecznikami, paprociami lub roślinami leśnymi, z naturalnymi ścieżkami (z kamieniami lub utwardzonego gruntu). Występują w nim wysokie trawy, sadzawki o naturalnych kształtach, rodzime żywopłoty, dzikie kwiaty.

Do ostatniego stylu można zaliczyć dziedziniec - ogród w stylu śródziemnomorskim, na wpół regularny, o ozdobnej nawierzchni, z klasycznymi donicami, urnami, statuetkami, fontanną w wysokim basenie o regularnym kształcie lub w ścianie. Większość roślin jest tu w pojemnikach na tle ścian.

Sposób na więcej ptaków w ogrodzie?

Niedawno mieliśmy ciekawe zdarzenie w ogrodzie…

Skończyliśmy inwestorowi oczko wodne. Zadowolony inwestor, Pan Artur, kupił figurkę kaczki i włożył ją do stawu, aby pływała.
Drugiego dnia w stawiku pojawiło się już więcej kaczek. Przyfrunęła para krzyżówek. Pan Artur zauważywszy je, zaczął zbliżać się do ptaków. Podszedł do oczka na kilka metrów, a kaczki dalej pływają!? Atrapa kaczki zakupiona przez inwestora nie odlatywała, więc prawdziwe ptaki również pływały dalej.

Może to sposób na przyciągnięcie ptaków do ogrodu?

Ciekawa jestem czy analogiczna sytuacja dotyczy także ogrodowych krasnali ;)

Artykuł powstał przy współpracy z firmą ACER

wtorek, 23 czerwca 2009

Ptaki w twoim ogrodzie cz.1

Fragment książki
Dariusza Graszki-Petrykowskiego
"Ptaki w twoim ogrodzie" (wyd. KDC 2008)
powstałej we współpracy z firmą ACER

Dlaczego w jednych ogrodach od ptaków aż się kotłuje, zaś w innych słychać jedynie ćwierkanie pojedynczego wróbla? Twój ogród jest dla ptaków środowiskiem życia. Jednym z wielu, jakie mają do wyboru. Jeżeli nie znajdą w nim niczego do jedzenia, ani też dogodnego miejsca do założenia gniazda, będą go omijać szerokim łukiem. Jeżeli zaś pod tymi względami twój ogród wyróżniał się spośród ogrodów twoich sąsiadów, ptaki przymkną nawet oko na takie niedogodności, jak bliskość zabudowań czy krzątający się wokół ludzie. Kto wie, być może po jakimś czasie tak dalece przyzwyczają się do twojej obecności, że zaczną pobierać ci jeść z ręki...?

Ptakom potrzebne są wiec dwie rzeczy – pokarm i miejsca lęgowe. Tak mało, i tak dużo zarazem. Jak to osiągnąć? Ptaki nie lubią ogrodów sterylnych, wypielęgnowanych do granic możliwości, równo przystrzyżonej trawy i fantazyjnie ukształtowanych tujowych żywopłotów. Potrzebują rodzimych chwastów, których nasiona będą mogły zjeść, potrzebują pokrzyw, w których gęstwinie uwiją gniazda, potrzebują swobodnie rozrastających się kolczastych krzewów, wśród których będą się czuły bezpiecznie. Ptaki nie przepadają też za gatunkami obcego pochodzenia. Sumaki i azalie cieszą wprawdzie nasze oko, ale dla ptaków są bezużyteczne! O wiele lepiej jest posadzić w ogrodzie jarzębinę albo głóg, których owoce chętnie zjedzą kosy, jemiołuszki czy kwiczoły. Nawet tuje, w których niektóre gatunki chętnie wiją gniazda, lepiej jest zastąpić rodzimym jałowcem lub świerkiem. Nie należy też usuwać starych drzew, bo w ich wypróchniałych pniach chętnie wykują dziuple dzięcioły. Zaś dziuple dzięciołów są pożądanym lokum dla wielu innych gatunków – sikor, muchołówek, jerzyków, a nawet sów. Tam, gdzie nie ma starych dziuplastych drzew, należy wywiesić skrzynki lęgowe.

Już na etapie zakładania ogrodu można wprowadzić gatunki odpowiadające ptakom, w przypominających enklawy skupieniach, w których te czuć będą się bezpiecznie. Można też przeprowadzać zabiegi roślinach już znajdujących się już w ogrodzie roślinach, formować okółki, bukiety czy kieszenie lęgowe, z których skorzystają później pierzaści lokatorzy. Nie jest to trudne, nie wymaga zbyt wiele pracy, a radości, gdy ptak zajmie tak przygotowane lokum – co niemiara!


Podsumujmy. Chcesz, by w twoim ogrodzie żyło dużo ptaków? Przepis jest prosty:
(1) Gęste krzewy, świerkowe żywopłoty, pojedyncze tuje, gdzie ptaki będą mogły bezpiecznie gniazdować.
(2) Rozsądnie rozmieszczone skrzynki lęgowe dla dziuplaków, umieszczone poza zasięgiem ludzi, i zabezpieczone przed drapieżnikami.
(3) W ogrodzie dużo traw i rodzimych chwastów, rodzących nasionka wiosną i latem.
(4) Późno dojrzewające owoce, takie jak głóg czy jarzębina, zapewniające ptakom pokarm jesienią i zimą.
(5) Zimowe dokarmianie, zdrowe i różnorodne, ale przede wszystkim – konsekwentne i regularne.
Lecz co najważniejsze
(6) zero kotów! Koty są drapieżnikami i potrafią skutecznie wytrzebić ptaki nawet z najlepiej założonego pod ich kątem ogrodu!

Aby obserwować ptaki, nie trzeba wcale odbywać długich i żmudnych wypraw w dzikie ostępy. Jeśli właściwie urządzisz swój ogród, będziesz miał okazję oglądać je w pobliżu własnego domu. Zimą możesz patrzeć na sikorki tłoczące się w wywieszonym za oknem karmniku, samemu popijając gorące kakao, rozparty w ulubionym fotelu. Wiosną niemałą satysfakcję sprawi ci obserwacja szpaków spierających się o miejsce w wywieszonych przez ciebie skrzynkach lęgowych. Podczas letnich upałów, gdy sam odpoczywać będziesz w leżaku, makolągwy i dzwońce chętnie korzystać będą z kąpieli w zafundowanej przez ciebie sadzawce. Jesienią w twoim ogrodzie zjawią się natomiast całe stada jemiołuszek i kosów – jeśli tylko posadzisz tam późno owocujące drzewa i krzewy. Wystarczy trochę dobrych chęci, aby twój ogród zatętnił ptasim życiem.

Dariusz Graszka-Petrykowski


Więcej praktycznych rozwiązań, jak dostosować ogród dla potrzeb ptaków, znajdziesz w dalszych częściach bloga.

Fotografie oraz fragmenty książki "Ptaki w twoim ogrodzie” wykorzystano za zgodą autora. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Kup książkę!

wtorek, 16 czerwca 2009

Koszt ogrodu cz.1

Zapraszam na cykl artykułów dotyczących ustalenia faktycznejceny przedsięwzięcia zwanego „zieleń wokół domu”. Koszt ogrodu zależy od bardzo wielu czynników: wielkości działki, miejsca w jakim regionie Polski mieszkamy, renomy firmy, czy tego co właściwie chcemy mieć w naszym ogrodzie.

Zachęcam do wypowiadania się w komentarzach jakie ceny obowiązują w danym regionie. Polski, a także odwołania się do własnych doświadczeń. Myślę, że wtedy artykuł będzie najpełniejszy.

Tak więc zaczynamy…

Ceny roślin, materiałów budowlanych czy elementów małej architektury ogrodowej można ustalić, odwiedzając najbliższe sklepy posiadające interesujący nas asortyment. Problem z ustaleniem kosztów pojawia się, gdy temat dotyczy usług związanych z ogrodami. Nie ma ustalonych standardów tak jak chociażby w branży budowlanej.

W skład kosztów założenia ogrodu wchodzą: projekt, materiały oraz usługa wykonania.

Pierwszym pytaniem pojawiającym się przed założeniem zieleni przydomowej jest: czy sami zrobimy ogród czy wynajmiemy profesjonalną firmę. Jeśli zdecydujemy się zlecić wykonanie ogrodu, poszukajmy renomowanej firmy, która od kilku lat jest na rynku. Wynajęcie takiej firmy jest droższe, ale mamy gwarancję jakości. Ile to już było przypadków, że po jakimś czasie „wychodzą” usterki, a nowo powstałej firmy już nie ma na rynku i nikt nam szkody nie poprawi. Zostaje nam wtedy zamówić jednak renomowaną firmę, ale wynik jest taki, że za tę samą rzecz płacimy podwójnie (raz kiedy firma bez doświadczenia robiła, a później jeszcze raz, gdy przyszła nowa firma i często robiła od nowa). Możemy usterką naprawić też sami, o ile się na tym znamy, bo może się okazać, iż znowu będziemy wzywali profesjonalistów (robiąc sami możemy być narażeni na niepotrzebne koszty zmarnowanych materiałów i własnego czasu)

Wynajęcie firmy z doświadczeniem ma również inną swoją zaletę, po za profesjonalnym i efektownym zagospodarowaniem przestrzeni, otrzymujemy rękojmię na posadzone rośliny, jeśli do roku kilka roślin się nam nie przyjmie, to firma wymieni je na własny koszt. Taką firmę można też wynająć, aby opiekowała się przez kilka lat naszym ogrodem (strzyżenie roślin, koszenie cotygodniowe trawnika, nawożenie, wymiana obumarłych roślin) – jest to koszt od 200zł do 2500zł.


ETAP 1
Projekt zagospodarowania przestrzennego 3%-10%


Cena projektu zależy oczywiście od wielkości inwestycji. Najtańsze projekty (skromnej zieleni przy szeregówkach) kosztują w granicach 500zł. Cena uzależniona jest również od ilości projektów dodatkowych np. projektu nawadniania, elektryczności w ogrodzie czy innych elementów architektury. W koszt projektu wchodzi również inwentaryzacja zieleni czyli opisanie stanu obecnego i naniesienie go na plan (pomiary terenu i naniesienie roślin istniejących, które zostają i tych które powinny być usunięte)

wtorek, 9 czerwca 2009

Strumienie energii w ogrodzie

autorem artykułu jest Adam Topor




Ogród ma tzw. "dobre FengShui" - specjalnie użyłem cudzysłowia, ponieważ bardzo często źle interpretujemy to słowo - nie tylko wtedy kiedy ma chiński charakter. Wspaniałe ogrody francuskie również mogą szczycić się doskonałym "FengShui". Wprawdzie przyzwyczailiśmy się, że chińskie akcesoria nadają ten wyraz ale to złudzenie. O wiele ważniejsze od gadżetów jakie stosujemy dla uatrakcyjnienia ogrodu jest to, aby pasował do otoczenia i do ludzi, którzy z niego korzystają. To od naszego osobistego gustu zależy czy urządzimy go w starym wiejskim stylu, bardziej prostym, czy posadzimy w nim konwalie czy bambus, czy wystawimy krasnale ogrodowe czy chińskie wazy.



Dobra energia wyrażana przez FengShui nie zależy od tego co zrobimy, ale jak zrobimy. Istotne jest tutaj właściwe rozmieszczenie elementów jak i nasz osobisty stosunek do ogrodu. Ogród nigdy nie będzie piękny jeśli my go takim nie widzimy o sentymencie dłubania w ziemi już nie wspomnę. CHI, która obejmuje wszystko i wszystkich nie rozróżnia zawartych w nim metod czy styli ona po prostu jest i dla niej ważne jest czy uznajemy siłę i poruszanie się CHI i czy potrafimy nią właściwie kierować.



Strumień CHI powinien mieć swobodny dostęp do naszego ogrodu i przenikać go łagodnymi ścieżkami. Nie powinien nigdzie zostawiać nienaruszonych miejsc i zatrzymywać się w jednym miejscu na stałe. Istotą jest, aby wejście do ogrodu i ewentualnie wejście do domu nie leżały w jednej prostej linii. To samo dotyczy działek rekreacyjnych, by wejście i część rekreacyjna nie były jedyną ścieżką dla energii. CHI w takiej sytuacji przemknęłaby przez nasz ogród prostym strumieniem niczym wartki potok i nie zdąży rozlać się po zagrodzie. W tym momencie nie przynosi nam to żadnej korzyści. Weźmy to pod uwagę przymierzając się do zmian w ogrodach.
"Ogrody powstają jako pożywienie dla serca"
LaoTsy.






--

Czy kultura chińska jest dla Ciebie równie inspirująca? ShuDian the China Ebooks Library


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

...dlatego najchętniej przestaję z naturą

autorem artykułu jest Adam Topor




Nauka Chińskiej równowagi i harmonii byłaby niewątpliwie źle rozumiana gdybyśmy zakładali, iż ogród ułożony w/g zasad FengShui powinien wyglądać w określony sposób z góry ustalony i zawierać tylko z góry przewidziane elementy.



Nic bardziej błędnego. W rzeczywistości każdy fragment otaczającej nas zieleni można przekształcić w ogród przyjazny "FengShui". Istnieje wiele praktycznych sposobów jak kształtowaną od tysiącleci chińską zasadę harmonii człowieka z siłami natury - przeniesioną do Europejskiej kultury - można stosować w naszych ogrodach, aby w ten sposób cieszyć się równowagą, harmonią i radością płynącą ze zdrowej silnej CHI.



Nie popełniajmy jednak błędu, sądząc, że nasz ogród będzie kiedykolwiek gotowy. Przeczy to zasadom przemiany i równowagi. Życie ulega ciągłym, ustawicznym przemianom, dlatego też nasz idealny ogród również będzie potrzebował przemian. Nie istnieje nic takiego jak trwałe i ostateczne rozwiązanie przy przygotowywaniu ogrodu. Nasza praca będzie się co prawda przyczyniać do rozwoju naszego ogrodu jednak nie będzie skończona dlatego najchętniej przestaję z naturą, ponieważ ona zawsze ma rację.






--

Czy kultura chińska jest dla Ciebie równie inspirująca? ShuDian the China Ebooks Library


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

czwartek, 4 czerwca 2009

Bezpieczny ogród dla najmłodszych

Jaki powinien być ogród, aby nasi milusińscy mogli wesoło spędzać w nim czas? Jeśli zieleń wokół domu zagospodaruje nam profesjonalna firma, to powiedzmy architektowi krajobrazu, aby podczas pracy nad projektem uwzględnił to, że w ogrodzie będą przebywać małe dzieci. Zaoszczędzimy sobie również trochę czasu i nerwów w przyszłości jeśli ogród będzie bezpieczny dla najmłodszych rodziny członków. Na co należy zwrócić szczególną uwagę:

• Ogrody wodne (oczka wodne, stawy). Woda, w szczególności głęboka może być bardzo niebezpieczna dla dziecka. Na zdjęciu obok zrezygnowano z oczka wodnego. Jest tylko kaskada, woda z kaskady wpływa do niedużego pojemnika przysypanego żwirem. W przyszłości, gdy dzieci podrosną, będzie w tym miejscu można zbudować oczko wodne.
Nie trzeba zupełnie rezygnować z wody w ogrodzie, zagrożeniem są zbiorniki mające więcej niż 40cm głębokości. Taki płytki zbiornik należy zabezpieczyć tylko tak, aby maluch nie wpadł do wody (najlepiej wytrzymałą siatką rozciągniętą nad wodą i dobrze zamocowaną na brzegach zbiornika, taka siatka również ma zastosowanie przy zwierzętach domowych lubiących kąpiele lub łowiące ryby)

Pamiętajmy, aby po zabawie, wylać wodę z basenika. Nie powinno też być wody w pojemniku na deszczówkę, podczas zabaw dziecka w ogrodzie.

• Ogrodzenie. Furtka i brama, aby powinny być zamknięte na zamki, które dziecko nie będzie w stanie otworzyć. Musimy również sprawdzić szczelność samego ogrodzenia. Dziecko będzie próbowało wyjść z naszego ogrodu i trzeba zawczasu przemyśleć temat, aby mu to uniemożliwić.
Ogrodzenie nie powinno być zakończone ostrymi elementami czy drutem kolczastym, aby nasi podopieczni się nie poranili podczas zabawy.

• Rośliny trujące. Powinniśmy je wyeliminować z ogrodu lub zabezpieczyć je tak, aby były trudno dostępne. Najmłodsze dzieci z ogromnym upodobaniem, wkładają wszystko, co napotkają na swojej drodze, do buzi. Rośliny trującego: złotokap, bluszcz, cis, aron, ciemiernik, naparstnica, zimowit jesienny, groszek pnący, konwalie, żonkile, hiacynty, irysy, rododendrony, krokusy, hortensje, jaskier, ostrokrzew, bieluń, rącznik, wawrzynek wilcze łyko, złotokap, a także wynoszony na lato z domu oleander.
Należy też usuwać pojawiające się w ogrodzie grzyby.

• Rośliny uczulające. Dziecko alergiczne, jeśli o to wcześniej nie zadbamy, będzie mogło oglądać ogród z okna swojego pokoju. Powinniśmy w takiej sytuacji nie sadzić roślin uczulających w naszym ogrodzie. Reakcję uczuleniową wywołują pyłki roślin (objawia się to najczęściej kaszlem lub dusznościami), oraz substancje roślinne podczas kontaktu skórą (objawia się to podrażnienie skóry, pokrzywką, egzemą). Rośliny uczulające najczęściej spotykane w ogrodach: goździk, groszek pachnący, pelargonia, wilczomlecz, złocień, pierwiosnek, stokrotka, bez czarny, jaśminowiec, aksamitka, klon palmowy, ligustr, różanecznik, złotokap, lilak, mahonia japońska, oliwnik, glicynia, nagietek lekarski, chryzantema, ruta, brzoza zwisła, topola, morwa, buk zwyczajny, grab zwyczajny, jesion wyniosły, kasztanowiec, klon, orzech, wiąz, lulek czarny, wierzba iwa, pokrzyk-wilcza jagoda, zimowit jesienny, ostrokrzew, pierwiosnki, prymule, zwyczajna, tojad mocny a także sumaki: pnący, jadowity i lakierodajny

• Rośliny kłujące. Dziecko w ferworze zabawy, może się pokaleczyć o rośliny kolczaste. Warto je posadzić w ogrodzie w taki sposób, aby nie były w bezpośrednim zasięgu malucha. Dookoła takich roślin posadźmy inne rośliny. Roślin kłujących nie sadźmy blisko ścieżek, tarasu czy placu zabaw.


• Plac zabaw w ogrodzie. Dzieci powinny mieć miejsce w ogrodzie przeznaczone do zabawy, w przeciwnym wypadku będą realizować swoje najśmielsze pomysły w całym ogrodzie, a może to bardzo nadwyrężyć kondycję naszej przydomowej zieleni.
Ogrodowy plac zabaw powinien być dobrze widoczny z miejsc gdzie przebywa najczęściej ktoś dorosły:

- sprzęt do zabaw powinien stać na trawie lub piasku, aby zamortyzować ewentualne upadki.
- należy często sprawdzać sprzęt do zabaw : czy nie wystają drzazgi, czy liny nie są przetarte, czy połączenia łańcuchowe dobrze trzymają.
- wyposażenie placu zabaw musi być dostosowane rozmiarami oraz wytrzymałością do wzrostu i wagi dziecka,
- powinno być wykonane z materiałów trwałych i dobrej jakości,
- POLECAM gotowe sprzęty. Jednak lepiej kupić taki plac zabaw od wyspecjalizowanych firm z atestem Instytutu Sportu. Tańsze rozwiązania bez gwarancji jakości, mogą się okazać po prostu niebezpieczne
- wskazane, aby piaskownica miała pokrywę (są gotowe piaskownice w sklepach), może też być kawałek brezentu, którym przysłonimy miejsce zabaw na noc lub na czas wyjazdów.


• Niebezpieczne przedmioty. Nie powinno zostawiać się w zasięgu ręki dziecka: narzędzi ogrodniczych, różnego rodzaju chemikaliów służących w ogrodzie (nie wolno przelewać takich substancji do pojemników po sokach czy napojach !!!), rozkładanych mebli ogrodowych, którymi nasz brzdąc może sobie przyciąć paluszki.

• Grillowanie. Podczas grillowania dobrze, aby dziecko było z dala (najlepiej w innej części ogrodu). Rozżarzone węgle są niebezpieczne dla malucha.

• Odchody zwierzęce. Jak najczęściej należy sprzątać ogród, zwracając szczególną uwagę na odchody psów, kotów i innych zwierząt domowych. Milusiński może ich po prostu dotykać, bawić się nimi, a nawet zjeść!